Tego chyba jeszcze nie było – concerto grosso w irlandzkim stylu. O`Stravaganza to próba połączenia muzyki irlandzkiej z klasyczną. Jeden z autorów płyty – De Courson – zaaranżował tu kilka kompozycji Vivaldiego w arcyciekawy sposób. Obok klawesynowych suit barokowego zespołu Le Orfanelle della Pietr, pojawiają się celtyckie reele grane typowo folkowym instrumentarium. Klawesynowi wtórują dudy, whistle brzmią obok fletu barokowego, a rytm nadaje bodhran. Jaki więc może być efekt takiej syntezy ?
Z pewnością bardzo ciekawy i nietypowy, choć ortodoksyjni melomani mogą poczuć się nieco nieswojo. Kompozycja nie trzyma się typowej formy koncertu barokowego, a próby podstawiania instrumentów etnicznych pod klasyczne (i odwrotnie), brzmią momentami wręcz niekompatybilnie. Podobnie partie wokalne – ni to włoska cantata, ni irlandzkie sean-nos, choć w większości śpiewane są w gaeliku. Najmoczniejszą stroną płyty są więc dialogi. Dialogi między instrumentami barokowymi, a irlandzkimi – wyśmienicie brzmi tytułowa „O`Stravaganza”, czy charakterystyczny „Il Duello”.
Do kogo więc jest adresowana jest ta płyta ? Wydaje się, że przede wszystkim do fanów muzyki celtyckiej. Zadowoleni będą też wszyscy miłośnicy łączenia różnych muzycznych światów, zwłaszcza tak do siebie niepodobnych. Nie zawiodą się też ci, którzy są ciekawi tego, co by się stało gdyby O`Carolan spotkał Vivaldiego. O`Stravaganza sugeruje nam tu pewną odpowiedź i generalnie warto się z nią zapoznać.

Michał Wolański